sobota, 14 stycznia 2017

A u nas chorobowo...




Witajcie!!!


Niestety, tak jak w tytule... wszyscy w domu chorzy. Łącznie ze mną, niestety.... Dawno mnie taki wirus nie dopadł, ale dość narzekania. Wpadam na chwilkę z jednym ujęciem pomieszczenia na poddaszu, które szumnie zwiemy "pracownią":). Pomieszczenie mieści się nad gankiem wejściowym i aktualnie jest tam dość chłodno...
Po dwóch stronach zmieściły nam się takie same biurka i jeszcze jest trochę miejsca na inne drobnostki. Różowa lampa to taka moja fanaberia. Kupiłam ją dość dawno i czekała na swoją inaugurację w nowym domu.

Zaglądajcie, zapraszam, na mój instagram @aniutkowo, ponieważ staram się na bieżąco wrzucać fotki z nowego domu, chociaż bardzo bym chciała być częściej również tutaj. Zresztą bardzo się staram, ale z różnym skutkiem, niestety.... Ściskam mocno!


Ania

poniedziałek, 9 stycznia 2017




Witajcie!

I znowu przytrafiła mi się długa przerwa na blogu....Obowiązki, wykańczanie i urządzanie poddasza, a także, jak się domyślacie, inne problemy, spowodowały, że pomimo starań jestem tu dopiero w nowym roku:). Czas pędzi jak szalony... A ja próbuję pędzić razem z nim i zdążyć ze wszystkim przed pojawieniem się malucha w domu. Niestety dopada mnie też zmęczenie i wtedy muszę zwolnić:). 
Ostatnio więcej mnie na instagramie. Tam widać, że w naszym nowym domu cały czas coś się dzieje...
Dziś kilka ujęć z sypialni na poddaszu. Narazie stoi tam łóżeczko i kosz Mojżesza, które później zniesiemy pewnie do dolnej sypialni.
P.s na poddaszu mamy turkusowe drzwi i nieco inną stolarkę okienną. Miłego oglądania!


DOBREJ NOCY!!!



Ania










sobota, 15 października 2016

Korytarz w nowym domu


Witajcie!
Czy u Was rownież tak wiało potwornie? To jakiś arktyczny wiatr:). Liczę na to, ze niedziela przyniesie jednak trochę słońca:).
Wpadam z kilkoma ujęciami korytarza z naszego domu. To wąskie pomieszczenie, typowo komunikacyjne. Ale we wnęce stanęła szafa, która mieści  dużo szmatek, tkanin, obrusów, serwetek itp. A na niej moje ukochane kosze:)

Miłego wieczoru!!!

Ania 



poniedziałek, 10 października 2016

Granatowy w sypialni


Witajcie!!!

Dziś pokażę efekty spontanicznej decyzji i nagłej potrzeby wprowadzenia kontrastowego koloru do sypialni.
Na tle granatowych ścian drewniane łóżko zaczęło być pięknie widoczne. W sypialni zapanował spokój:). Mogę teraz poszaleć z tkaninami....
Na swoją kolej czeka nowa pościel z motywami folkowymi.

Miłego wieczoru!

 Ania







niedziela, 9 października 2016

Królestwo Basi i Julka


Witajcie!!!

Może jeszcze ktoś tutaj zagląda... wiem, wiem, upłynęło sporo czasu od ostatniego posta....tym trudniej jest mi zacząć:).

Stało się, wyprowadziliśmy się z Warszawy. Od końca lipca mieszkamy na Podlasiu:). Dom wymaga jeszcze wykończenia poddasza. Dzieje się dużo, przyzwyczajamy się do zmian, Basia do nowego przedszkola, my do zupełnie innego życia:).

Sypialnia młodszych dzieci - Basi i Julka - została szczelnie wypełniona zabawkami i innymi dziecięcymi gadżetami:). Jest kolorowo, wesoło, a ja niezmiennie kocham dechę na podłodze.
Powoli szykujemy oddzielny pokoik dla Basi, właśnie na poddaszu.... 

No i czekamy na jeszcze jednego malucha:). Zresztą fakt ten także miał znaczący wpływ na moje zniknięcie... Czułam się baaaardzo źle. Teraz jest znacznie lepiej i mam nadzieję, że przerwy w moim blogowaniu nie będą  już tak długie:).

Ania





czwartek, 9 czerwca 2016

zatrzymać czas....



Witajcie!!!


Dziś moje brzdące uchwycone razem (i nie skaczą, nie krzyczą i nie biją się, tylko siedzą). Wszystko za sprawą "Wilka i zająca" hihihi. Tło - kanapa w nowym salonie...

Nie da się ukryć, że upływający czas widać najbardziej po rosnących dzieciach:)))). Basieńka moja w lipcu skończy 5 lat, a Juluś ma już ponad 2:).

Na końcu - widoki jakie mamy tuż za ogrodzeniem:).

Do następnego razu!

P.s tapeta w salonie i kuchni to Boras Tapeter


A.







poniedziałek, 6 czerwca 2016

Kuchenne klimaty



Witajcie!!!

W nowym domku prace wykończeniowe trwają cały czas...Nie przeszkadza mi to jednak cieszyć się wiosennymi kwiatami...

Róże zakwitły pod oknem (zasługa mojej mamy!, która tę różę zasadziła:)...
Migawki z mojej nowej kuchni, w takiej miłej, kwiatowej oprawie... W nowym domu kuchnia jest połączona z salonem i dzieci naprawdę mają gdzie biegać:)


Miłego tygodnia!!!


A.