piątek, 3 lutego 2017

Garderoba - mój zakątek...



Witajcie!!!

Nowy dom daje nowe możliwości.  Wreszcie doczekałam się garderoby - miejsca, gdzie mogę sobie ustawiać, eksponować buty, torebki, dodatki. To moja druga miłość, zaraz po aranżacji wnętrz:).

I tu upchnęłam stare kufry, walizki i pudła na kapelusze. No tak już mam... starocie wzmagają klimat domu, tak jak lubię. Zresztą w tym punkcie poddasza skos jest tak duży, że nikt z domowników specjalnie nie zabiegał o to miejsce...

Nadal niesamowicie cieszą mnie drewniane wykończenia naszego domu. Najchętniej mieszkałabym w starym, drewnianym budynku. Nasz nowy dom nie jest drewniany, zadbałam zatem o detale:).

Miłego dnia!


Ania











wtorek, 31 stycznia 2017

"Dziewczyński" pokój Basi ...



Witajcie!

Przyszedł czas na kilka ujęć z pokoju córki. Basieńka doczekała się swojego prywatnego lokum, ponieważ Leon jest w drodze, i choć na początku będzie oczywiście rezydował w naszej sypialni, to docelowo dokwaterujemy malca do Julka (na miejsce Basi).

Basia tymczasem w nowym pokoju podejmuje aktywności w formie zabawy, o spaniu tam narazie nie ma mowy:). No cóż, trzeba poczekać...

Na jednej ścianie położyłam tapetę vintage (rodem z PRL, zakupiłam stare, ale nieodpakowane rolki). Ta sama tapeta ozdabia nasz ganek wejściowy...

Pokój ładnie rozjaśniają białe deski na skosach i suficie. Reszta, jak widać, to mieszanka staroci z nowym, ale chyba jednak starocie przeważają:).
Dziś dużo zdjęć! Miłego oglądania!


Ania











sobota, 14 stycznia 2017

A u nas chorobowo...




Witajcie!!!


Niestety, tak jak w tytule... wszyscy w domu chorzy. Łącznie ze mną, niestety.... Dawno mnie taki wirus nie dopadł, ale dość narzekania. Wpadam na chwilkę z jednym ujęciem pomieszczenia na poddaszu, które szumnie zwiemy "pracownią":). Pomieszczenie mieści się nad gankiem wejściowym i aktualnie jest tam dość chłodno...
Po dwóch stronach zmieściły nam się takie same biurka i jeszcze jest trochę miejsca na inne drobnostki. Różowa lampa to taka moja fanaberia. Kupiłam ją dość dawno i czekała na swoją inaugurację w nowym domu.

Zaglądajcie, zapraszam, na mój instagram @aniutkowo, ponieważ staram się na bieżąco wrzucać fotki z nowego domu, chociaż bardzo bym chciała być częściej również tutaj. Zresztą bardzo się staram, ale z różnym skutkiem, niestety.... Ściskam mocno!


Ania

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Zapraszam do górnej sypialni zwanej gościnną...




Witajcie!

I znowu przytrafiła mi się długa przerwa na blogu....Obowiązki, wykańczanie i urządzanie poddasza, a także, jak się domyślacie, inne problemy, spowodowały, że pomimo starań jestem tu dopiero w nowym roku:). Czas pędzi jak szalony... A ja próbuję pędzić razem z nim i zdążyć ze wszystkim przed pojawieniem się malucha w domu. Niestety dopada mnie też zmęczenie i wtedy muszę zwolnić:). 
Ostatnio więcej mnie na instagramie. Tam widać, że w naszym nowym domu cały czas coś się dzieje...
Dziś kilka ujęć z sypialni na poddaszu. Narazie stoi tam łóżeczko i kosz Mojżesza, które później zniesiemy pewnie do dolnej sypialni.
P.s na poddaszu mamy turkusowe drzwi i nieco inną stolarkę okienną. Miłego oglądania!


DOBREJ NOCY!!!



Ania










sobota, 15 października 2016

Korytarz w nowym domu


Witajcie!
Czy u Was rownież tak wiało potwornie? To jakiś arktyczny wiatr:). Liczę na to, ze niedziela przyniesie jednak trochę słońca:).
Wpadam z kilkoma ujęciami korytarza z naszego domu. To wąskie pomieszczenie, typowo komunikacyjne. Ale we wnęce stanęła szafa, która mieści  dużo szmatek, tkanin, obrusów, serwetek itp. A na niej moje ukochane kosze:)

Miłego wieczoru!!!

Ania 



poniedziałek, 10 października 2016

Granatowy w sypialni


Witajcie!!!

Dziś pokażę efekty spontanicznej decyzji i nagłej potrzeby wprowadzenia kontrastowego koloru do sypialni.
Na tle granatowych ścian drewniane łóżko zaczęło być pięknie widoczne. W sypialni zapanował spokój:). Mogę teraz poszaleć z tkaninami....
Na swoją kolej czeka nowa pościel z motywami folkowymi.

Miłego wieczoru!

 Ania







niedziela, 9 października 2016

Królestwo Basi i Julka


Witajcie!!!

Może jeszcze ktoś tutaj zagląda... wiem, wiem, upłynęło sporo czasu od ostatniego posta....tym trudniej jest mi zacząć:).

Stało się, wyprowadziliśmy się z Warszawy. Od końca lipca mieszkamy na Podlasiu:). Dom wymaga jeszcze wykończenia poddasza. Dzieje się dużo, przyzwyczajamy się do zmian, Basia do nowego przedszkola, my do zupełnie innego życia:).

Sypialnia młodszych dzieci - Basi i Julka - została szczelnie wypełniona zabawkami i innymi dziecięcymi gadżetami:). Jest kolorowo, wesoło, a ja niezmiennie kocham dechę na podłodze.
Powoli szykujemy oddzielny pokoik dla Basi, właśnie na poddaszu.... 

No i czekamy na jeszcze jednego malucha:). Zresztą fakt ten także miał znaczący wpływ na moje zniknięcie... Czułam się baaaardzo źle. Teraz jest znacznie lepiej i mam nadzieję, że przerwy w moim blogowaniu nie będą  już tak długie:).

Ania