czwartek, 9 czerwca 2016

zatrzymać czas....



Witajcie!!!


Dziś moje brzdące uchwycone razem (i nie skaczą, nie krzyczą i nie biją się, tylko siedzą). Wszystko za sprawą "Wilka i zająca" hihihi. Tło - kanapa w nowym salonie...

Nie da się ukryć, że upływający czas widać najbardziej po rosnących dzieciach:)))). Basieńka moja w lipcu skończy 5 lat, a Juluś ma już ponad 2:).

Na końcu - widoki jakie mamy tuż za ogrodzeniem:).

Do następnego razu!

P.s tapeta w salonie i kuchni to Boras Tapeter


A.







poniedziałek, 6 czerwca 2016

Kuchenne klimaty



Witajcie!!!

W nowym domku prace wykończeniowe trwają cały czas...Nie przeszkadza mi to jednak cieszyć się wiosennymi kwiatami...

Róże zakwitły pod oknem (zasługa mojej mamy!, która tę różę zasadziła:)...
Migawki z mojej nowej kuchni, w takiej miłej, kwiatowej oprawie... W nowym domu kuchnia jest połączona z salonem i dzieci naprawdę mają gdzie biegać:)


Miłego tygodnia!!!


A.







czwartek, 12 maja 2016

Detale i stary stolik nocny


Witajcie!

Po pracowitej majówce zaglądam na chwilkę...
Na zdjęciach kilka detali (konik z Dala, mój ukochany kinkiet z sypialni, a u Basi na łóżeczku nowe podusie z Pin - up girls:), bo przecież detale tworzą klimat domu....

Tytułowy stolik nocny to stara, metalowa szafeczka (zawsze podobały mi się we wnętrzach). Gałeczki oczywiście zmienione (kupiłam kiedyś na Westwing.pl i czekały na swoje zastosowanie:).

Jeszcze wiele pracy przed nami, ale dom powoli nabiera wymarzonego kształtu....


Miłego dnia!!!


A.








czwartek, 21 kwietnia 2016

Domowo


 Witajcie!

Jeszcze kilka ujęć z naszego domu. Powolutku go wykańczamy i cieszymy się każdą chwilą, którą możemy spędzić na Podlasiu....Tak jak pisałam wcześniej, wciąż czekamy na stolarkę okienną i drzwiową. Może coś się ruszy po weekendzie majowym:). No i mam nadzieję, że pogoda dopisze...

Hmmm, a chatka jest i nadal będzie, może tylko odświeżę odrobinę jej "look":)


Uściski!!!

A.







poniedziałek, 11 kwietnia 2016

nowy dom - nowe wnętrza c.d



 ....jeszcze kilka ujęć z naszego jeszcze niewykończonego domu...

Nie pisałam zbyt wiele na temat budowy, bo chętniej relacjonowałam Wam przyjemne pobyty w chatce. Budowa trochę czasu trwała, tym bardziej, że wszystko załatwiamy na odległość. Jeździmy oczywiście na Podlasie, kiedy tylko czas (czytaj praca, szkoła, dzieci) pozwoli.... Ale to nie to samo, jakbyśmy byli na miejscu. 

Niemniej jednak, jak pisałam wcześniej już można w tymże domu funkcjonować całkiem dobrze:). Niedługo (jak się stolarz upora), będziemy mieć drzwi i okna oprawione drewnem...

Na zdjęciach pokoik maluchów (łóżeczko Julka i Basi), jeszcze jedno ujęcie naszej sypialni i łazienka, w której główną rolę zagrała "tablicówka". Stara wanna została przeze mnie odnowiona i w tablicowej  czerni jej do twarzy:).

A.








Nowy dom - początek



Witajcie!!!

Nie ma jeszcze drzwi wewnętrznych, stolarka okienna niegotowa...ale pierwsza noc w nowym domu na Podlasiu za nami!
Dziś tylko namiastka tego, co chciałabym Wam pokazać...Kawałek salonu i naszej sypialni...
Las za oknem i deski pod nogami wynagradzają wszelkie niedogodności.

Wkrótce pokażę więcej:)

A.



sobota, 26 marca 2016

Zielono....




Witajcie!

Święta Wielkanocne i wiosna, która już nastała (przynajmniej w kalendarzu) nastroiły mnie na soczystą zieleń....

Z okazji nadchodzących Świąt przyjmijcie ode mnie życzenia spokoju, zadumy, dziecięcej radości bliskości.

A.