wtorek, 11 września 2012

Wrzosy i małe dziełka mojego syna:)




Witajcie! Przepiękny dzień dzisiaj mamy, pogoda wspaniała, taka letnia, aż chciałoby się ją zatrzymać... Na szczęście roślinki na balkonie jeszcze trochę pobędą i umilą widok zza okna. U mnie właśnie pojawiły się wrzosy, które moim zdaniem są świetne z co najmniej dwóch powodów:
po pierwsze potrafią przetrwać u mnie na balkonie, który nie daje zbyt wiele słoneczka,
po drugie - lubię je także we wnętrzu,
a po trzecie (o zrobiły się trzy powody) w odróżnieniu od lawendy, która nie przetrwała, wrzosy potrafią rosnąć, chociaż nie mam tzw. "ręki do kwiatów":)





Powyżej ostatnie ujęcia starej skrzyni w tym kolorze. Właśnie jestem w trakcie jej bielenia:), jak tylko skończę to obfotografuję i pokażę, a co mi tam?!








A poniżej zawieszka zrobiona przez mojego syna z origami, a w "antyramie" prace tegoż samego:) jeszcze z przedszkola. Tablica wisi w kuchni i fajnie ją ożywia i jednocześnie takie pamiątkowe rysuneczki i laurki są wyeksponowane.






Miłego dnia!

6 komentarzy:

  1. Wrzosy masz piękne, mi coś białe usychają ;(
    A jakie to Twoje dziecię zdolne!!! Cudne prace!
    Pozdrawiam
    Roza

    OdpowiedzUsuń
  2. zdolnego synka masz!!! uwagę przykuł moją piękny orzeł! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz bardzo fajną kompozycję na balkonie. Też uwielbiam wrzoso o czym już pisałam u siebie.
    Pozdrawiam serdecznie
    T.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdolny syn. Ja też uwielbiam wrzosy. Cały czas zbieram się do tego aby zakupić kilka i postawić przy wejściu do domu, ale jakoś mi nie wychodzi. Jakiegoś lenia po prostu mam w tym roku w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę skomentować! Uwielbiam to, że nieliczni tak kochają swoje balkony. I TY też. To takie fajne miejsca, a tak niedoceniane...
    Cudny kącik!

    OdpowiedzUsuń