poniedziałek, 22 września 2014

w starej chatce... stara walizka




Do  starej chatki zawitało kilka nowych/starych rzeczy. Ostatnio za sprawą dobrych duszyczek weszłam w posiadanie różnych ozdóbek, którymi się chwaliłam. Obrusiki już są w chatce...Z nimi jest tak, że lubię je mieć, układać, przekładać, dotykać, a nie koniecznie wykorzystywać zgodnie z przeznaczeniem:).

Tym razem od Gabi dostałam śliczną półeczkę na szpuleczki i metalowy koszyczek. Moje koronki teraz  zadomowiły się w koszyczku:).

*

Tytułowa stara walizka  to pamiątka po mojej kochanej babci, która odeszła w te wakacje...
Walizka idealnie pasuje do chatkowych klimatów.
W środku znalazłam różne tkaniny, które mam nadzieję, w przypływie weny, dobrze wykorzystać...












P.s. musimy kupić nowe łóżko (tu pościel złożona na kanapie).

Miłego dnia!!!

Aniuta


26 komentarzy:

  1. Cudnie Aniu! trzeba cenić i chronić pamiątki bo kochanych, których już nie ma z nami... Uwielbiam wszelkie koronki, ale takiej pokaźnej kolekcji jeszcze nie mam - dopiero sobie dziergam ;)) hehe
    Masz jakiś pomysł na łóżko? U mnie też dziś na blogu ładna pościel, ale łóżko dopiero w planach i nie mam na nie pomysłu.

    Buziak
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, tak mi miło:).
      Łózko mam upatrzone (tym razem metalowa rama, bo poprzednie nam się połamało - w miejscu gdzie był sęk),

      buziaki i uściski!

      Usuń
  2. Takie pamiątki po babci- bezcenne...
    U Ciebie jak zwykle ślicznie i romantycznie. Wzdycham do tych twoich PRZECUDNYCH pościeli.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham pamiątki i uważam że sąbezcenne, sama je zbieram i chronię>

    Uwielbiam Twoją chatkę!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pięknie!!!Uwielbiam takie klimaty choć sama nie mam tak urządzonego wnętrza ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknieje ta Wasza chatka z dnia na dzień. Walizka babcina super i jaka zadbana, wcale nie zniszczona. Bardzo mi się spodobał ten metalowy koszyczek. Koronki wyglądają w nim ślicznie. Jeżeli chodzi o serwetki i obrusy to ja mam tak samo. Te płócienne i lniane szkoda mi kłaść na stół bo zaraz mi ktoś poplami a potem problem z tymi plamami i z prasowaniem. Kiedyś nosiłam do magla teraz już u nas takich nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne walizki, a ten koszyczek piękny! W ogóle cudnie Aniu:)
    buziaki kochana

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże te Twoje cuda...mnie normalnie w świecie rozbrajają...kocham wspomnienia, ale te dobre, dlatego niech będą zawsze z Tobą...
    ale cóż ja widzę maszyna do szycia, jak po mojej Babci, właśnie ją wykańczam i niedługo się pochwalę:)
    Buziaki i cieszę się Twoim szczęściem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że masz takie magiczne miejsce, w którym czas jakby się zatrzymał, tylko zazdrościć :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Twój klimacik ;)Ma charrakter;)pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ..."musimy kupić nowe łóżko"... , rozumiem, że stare nowe łóżko, na te piękne podusie. I pomyśleć, że kiedyś chciałam wyrzucać stare walizki.
    Podziwiam jak wspaniale tworzysz klimat tymi starymi drobiazgami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu, ta chatka chyba całe swoje "życie" czekała na Ciebie!! Jakie chyba?? Na pewno!!! jestem tego pewna!!! A wiesz, mam taką starą walizkę, troche podniszczoną, zastanawiam sie jak ją u siebie wyeksponować i jak ją troszeczkę "podrasować" :-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. ♥♥♥ nie będę nic pisać bo i co, jest przepięknie

    OdpowiedzUsuń
  13. jak ja uwielbiam Twój świat :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoja chatka wygląda jak żywcem wyjęta z innej epoki. Można się zakochać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj! Moja uwagę przykuły na Twoim stare koronki i przeglądając blog strona po stronie, rozgościłam się na dobre.
    Z wielką przyjemnością będę zaglądać częściej.
    Pozdrawiam serdecznie Kamila

    OdpowiedzUsuń
  16. walizka jest świetną dekoracja i pasuje do wielu róznych wnetrz. Tez mam taką jedną....:)

    OdpowiedzUsuń