wtorek, 7 października 2014

Co słychać w starej chatce?











Witajcie!

W chatce czuć jesień... Ostatni weekend był piękny i słoneczny, ale w nocy temperatura na Podlasiu spadła do -2 stopni..
Czas założyć dodatkowe okna (to taki patent w starych, drewnianych oknach, na ich uszczelnienie).

Pomiędzy ramy okienne (w tej okolicy) wkłada się te pomarańczowe suszki, które czekają na piecu na swoje "pięć minut".

Jedna z moich pelargonii jeszcze kwitnie...

Na zdjęciach widać też jakie rzeczy przybywają do sionki:).

P.s przekopaliśmy ziemię pod truskawki, których nie sadziłam jeszcze nigdy w życiu:)!

Buziaki!

Aniuta

28 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że Miechunka ma takie zastosowanie:) wydawałoby się, że to roślinka służąca wyłącznie do celów ozdobnych:)
    czytam, że truskawki, pierwszy raz...ho ho ho to Ci dopiero będziesz Panią Ogrodniczką jak się patrzy...i dobrze, bo truskawka z krzaczka o wiele lepiej smakuje, niż ta kupiona...my też sadziliśmy parę krzaczków w tamtym roku, a w tym, każdy dostał po jednej:)
    uciekam, bo napatrzeć się nie mogę:)
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, oczywiście, że miechunka ozdobnie ma być między oknami:)))
      buziaki

      Usuń
  2. Aniu to już nie wygląda jak stara chatka, tylko jak piękna skandynawska chata! Całusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Małgosiu:)))
      buziaczki ślę!

      Usuń
  3. Uwielbiam zaglądać do Twojej chatki :) Jest cudowna :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim domu na Podhalu też kiedyś na lato zdejmowało się wewnętrzne okna, jesienią zakładało z powrotem, a pomiędzy okna,nie miechunkę, ale wkładało się koce dla ocieplenia :)) słonecznie jeszcze u Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My stosujemy watę, a na nią miechunkę dla ozdoby:))))
      buziaki

      Usuń
    2. a u nas te koce wkładane były do białych, sztywnych od krochmalu, falbaniasto-koronkowych poszewek :)) też pięknie to wyglądało, ach... ale Twój sposób, nieznany u nas zupełnie, równie piękny!

      Usuń
  5. Aniu kochana , napatrzeć się nie mogę na te zdjęcia , tak bardzo ta Wasza chatka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kasiu!!!! Sprawiłaś mi wielką przyjemność tymi słowami:)))
      buziaki

      Usuń
  6. Aniu kochana , napatrzeć się nie mogę na te zdjęcia , tak bardzo ta Wasza chatka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze czarująco w twojej chatce!!! Fotel przy piecu, ale sielsko!!!
    Ściskam Aniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko, dziękuję i również ściskam bardzo mocno!!!!

      Usuń
  8. Klimatycznie i mimo chłodku na zewnątrz w środku czuć ciepełko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pięknie i coraz piękniej. Zauważyłam cudny obraz :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsze zdjęcie sprawiło, że zamarzyłam, aby usiąść w tym fotelu naprzeciw kaflowej kuchni. Podrzucić parę szczap i grzać się. U nas pogoda się zmienia, dziś bardzo wieje. Chyba poproszę męża, żeby puścił ciepełko na dom (teraz grzeje się tylko woda). Ale kaloryfery to nie to samo. A może rozpalę w kominku? Uwielbiam żywy ogień. W Twojej chatce jest tak przytulnie i zacisznie. Dobre miejsce do marzeń. Pozdrawiam cieplutko i jesiennie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sliczna ta wasza chatka , fajny zwyczaj , my kiedys tylko koce wkladalismy bez zadnych ozdob.a szkoda moglo byc i ladnie , Na podlasiu inne sa zwyczaje niz u mnie na pomorzu ,

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu, cudna masz ta chatke;) Uwielbiam Twoje aranzacje i zdjecia. Piekne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A w starej chatce, dzieje się, och! dzieje.Klimatycznie i nastrojowo. Marzy mi się taka chatka z drewna.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę, że bardzo dobrze i bardzo ładnie słychać! i w przyszłym roku truskaweczki przepyszne...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach, ta Twoja cudna chatka...Wszystko mi się w niej podoba i podziwiam ten cudowny babciny klimat.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne kwiaty - uwielbiam aksamitki :)
    A z truskawkami można się szybko "oswoić" - przechodziłam przez sadzenie trzy razy w ciągu dwóch lat, a poletko wciąż się rozrasta :) :)

    OdpowiedzUsuń