środa, 22 marca 2017

Wiosna w salonie:)



Witajcie!

Wiosna w tym roku każe na siebie czekać i chyba uczy cierpliwości, bo wcale jej jeszcze nie widać:). Znoszę do domu kwiaty i patyki, żeby poczuć tę wiosnę wyczekiwaną, a ona śmieje mi się w twarz, bo za oknem widzę tylko deszcz:))). 

W tym sezonie planujemy ogarnąć przestrzeń wokół domu, ponieważ w zeszłym roku nie zdążyliśmy. W naszym wiejskim domu mieszkamy od ośmiu miesięcy. Do tej pory cała nasza energia włożona była w wykończenie domu. Kiedy sprowadziliśmy się  poddasze było nie gotowe. Wymagało dokończenia i urządzenia.
Za nami pierwsza zima w domu, w którym samemu trzeba zadbać o ciepło i wiele innych rzeczy... i chyba, my mieszczuchy z urodzenia, zdaliśmy ten egzamin.

Pogoda ma duży wpływ na częstotliwość spacerów z Leosiem. Dziś, niestety, siedzimy w domu. Wykorzystuję odrobinkę czasu, którego wciąż mi brakuje, i piszę te kilka słów. Wiem, że częstotliwość moich wpisów nie jest porażająca. No cóż, życie....:). 

Na zdjęciach kilka ujęć z salonu. Doczekałam się dużego stołu.

Do następnego razu!

Ania









8 komentarzy:

  1. wiosny może jeszcze nie widać, ale chyba już czuć:) jakkolwiek dzisiejszy dzień był o wiele bardziej jesienny :( Każdy etap budowania swojego miejsca na ziemi jest wspaniały.. :)
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna wiosna u Ciebie:))u nas zimno i weny brak:)Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zdanego egzaminu. Za jakiś czas nie będziecie pamiętać, jak to było w mieście. U mnie wiosna szalona, kwitną nie tylko przebiśniegi,stokrotki, krokusy, pierwiosnki, ale też miniaturowe bratki. Pogoda od kilku dni śliczna w okolicach 10 stopni. Życzę, aby i u Was taka się pojawiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zagladać do twoich kątów Aniu:) Pięknie!
    pozdrawiam Cie wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całusy kochana. Piękne krzesła macie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak w magicznym domeczku z bajki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie mieszkacie. Piękny dom! Ostatnio też mi się marzy wieś... no chociaż obrzeże miasta, ale właśnie ja do miasta jestem przyzwyczajona i nie wiem czy dam tak rade mieszkać trochę na uboczu... do tego więcej obowiązków w szczególności zimą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Radosnych Świąt! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń