Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom na Podlasiu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom na Podlasiu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 grudnia 2017

W starej szafie....



 ...były książki, są obrusy, pościele i pledy...
Książki naturalnie zmieniły tylko miejsce...
Święta tuż tuż, a mnie natchnęło na rewolucje w szafach. Jedno przedpołudnie i taki efekt mojego szalonego natchnienia. 
Zostawiam Was z kilkoma fotkami:)

Uściski!!!







niedziela, 17 grudnia 2017

Mgliście na Podlasiu


Witajcie!!!

Takie klimaty to ja lubię... Świece wieczorem i pled... 
Chociaż pod pledem drzemie głównie Leoś :))). Ja mogę tylko popatrzeć jaki jest wtedy słodki...
Śnieg pojawia się i znika, za to poranne i wieczorne mgły są bajkowe...








sobota, 16 grudnia 2017

Sypialnia wieczorem - zaległe zdjęcia


 Witajcie!

Postanowiłam odkurzyć blogowe kąty.
Nasza sypialnia na poddaszu przeszła już kilka metamorfoz. Sama nie nadążam ;))).
Pokażę kilka wieczornych ujęć, bo dezaktualizują się zbyt szybko :))). 

Powoli oswajamy nasz dom na wsi i jest  coraz bardziej domowo i po naszemu...

do następnego!

Ania 







środa, 22 marca 2017

Wiosna w salonie:)



Witajcie!

Wiosna w tym roku każe na siebie czekać i chyba uczy cierpliwości, bo wcale jej jeszcze nie widać:). Znoszę do domu kwiaty i patyki, żeby poczuć tę wiosnę wyczekiwaną, a ona śmieje mi się w twarz, bo za oknem widzę tylko deszcz:))). 

W tym sezonie planujemy ogarnąć przestrzeń wokół domu, ponieważ w zeszłym roku nie zdążyliśmy. W naszym wiejskim domu mieszkamy od ośmiu miesięcy. Do tej pory cała nasza energia włożona była w wykończenie domu. Kiedy sprowadziliśmy się  poddasze było nie gotowe. Wymagało dokończenia i urządzenia.
Za nami pierwsza zima w domu, w którym samemu trzeba zadbać o ciepło i wiele innych rzeczy... i chyba, my mieszczuchy z urodzenia, zdaliśmy ten egzamin.

Pogoda ma duży wpływ na częstotliwość spacerów z Leosiem. Dziś, niestety, siedzimy w domu. Wykorzystuję odrobinkę czasu, którego wciąż mi brakuje, i piszę te kilka słów. Wiem, że częstotliwość moich wpisów nie jest porażająca. No cóż, życie....:). 

Na zdjęciach kilka ujęć z salonu. Doczekałam się dużego stołu.

Do następnego razu!

Ania









piątek, 10 marca 2017

Wiejska łazienka



Witajcie!

Nasza łazienka zmieniła swój wygląd (minęło kilka miesięcy od kiedy zamieszkaliśmy w nowym domu). Jak zwykle to moja wina (biję się w piersi), zmieniła mi się koncepcja:). Zachciało mi się bardziej wiejskiej łazienki....
Pierwsze migawki łazienkowe pokazywałam TU

Teraz główną rolę w tym wnętrzu gra tzw. szafa chlebowa, która całkowicie zmieniła swoje oryginalne przeznaczenie:)). Trzymamy w niej zapas ręczników i środki czystości.
Stare lustro, tapeta, brązowa komoda to takie detale, które wykorzystuję z upodobaniem. A może ktoś zauważył stary włącznik?:P

P.s. Leonek chwilowo absorbuje mnie znacząco i kilka innych zmian i projektów muszę odłożyć na później:).


Ania









piątek, 3 lutego 2017

Garderoba - mój zakątek...



Witajcie!!!

Nowy dom daje nowe możliwości.  Wreszcie doczekałam się garderoby - miejsca, gdzie mogę sobie ustawiać, eksponować buty, torebki, dodatki. To moja druga miłość, zaraz po aranżacji wnętrz:).

I tu upchnęłam stare kufry, walizki i pudła na kapelusze. No tak już mam... starocie wzmagają klimat domu, tak jak lubię. Zresztą w tym punkcie poddasza skos jest tak duży, że nikt z domowników specjalnie nie zabiegał o to miejsce...

Nadal niesamowicie cieszą mnie drewniane wykończenia naszego domu. Najchętniej mieszkałabym w starym, drewnianym budynku. Nasz nowy dom nie jest drewniany, zadbałam zatem o detale:).

Miłego dnia!


Ania











wtorek, 31 stycznia 2017

"Dziewczyński" pokój Basi ...



Witajcie!

Przyszedł czas na kilka ujęć z pokoju córki. Basieńka doczekała się swojego prywatnego lokum, ponieważ Leon jest w drodze, i choć na początku będzie oczywiście rezydował w naszej sypialni, to docelowo dokwaterujemy malca do Julka (na miejsce Basi).

Basia tymczasem w nowym pokoju podejmuje aktywności w formie zabawy, o spaniu tam narazie nie ma mowy:). No cóż, trzeba poczekać...

Na jednej ścianie położyłam tapetę vintage (rodem z PRL, zakupiłam stare, ale nieodpakowane rolki). Ta sama tapeta ozdabia nasz ganek wejściowy...

Pokój ładnie rozjaśniają białe deski na skosach i suficie. Reszta, jak widać, to mieszanka staroci z nowym, ale chyba jednak starocie przeważają:).
Dziś dużo zdjęć! Miłego oglądania!


Ania