Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpokój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpokój. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 maja 2014

Co dwie głowy....






...to nie jedna. A właściwie popiersia... bo o nich mowa:)

Duże, damskie (już kiedyś pokazywałam) to dzieło mojej siostry ciotecznej (studentka ASP),
a małe wpadło mi w ręce na targu staroci...

Poznajecie? To Juliusz Słowacki (prawie imiennik mojego Julka:)

Wspaniałego zbliżającego się weekendu!

Aniuta



sobota, 6 lipca 2013

"Niebieska" girlanda




Witajcie!

Dziś jako modelka w roli głównej girlandka (wygrana w Candy) od  cudownej Agnieszki Niebieskiej.

Pozuje na przedpokojowej komodzie:)

W pozostałych rolach serweteczki od mojej mamy oraz konewka z Ikea.




Ostatnio nie wytrzymałam i pomazałam na biało lustro przedpokojowe (wcześniej było złotawe)....

oraz dokupiłam taką malutką bialutką rameczkę w Pepco. 

Ładnie jej z tą dziewczynką retro:).










Agniesiu, dziękuję za ten cudowny misterny prezent!

poniedziałek, 4 lutego 2013

A teraz trochę koloru...


Witajcie!

Wpuściłam kolor w moje progi... Jedna ściana mojego białego przedpokoju jest teraz w czerwone pasy...

Przedpokój znacznie się ożywił, a ja teraz przyzwyczajam się do koloru:)





Wydaje mi się, że białe meble wyglądają ładnie na tym tle...

Planuję jeszcze wymienić uchwyty w komodzie, jeśli upoluję jakieś bardziej retro, koniecznie z odzysku:)




A poniżej zdjęcia przy sztucznym świetle...








Buziaki

Aniutka

środa, 9 stycznia 2013

Zanosi się na przedpokojowe zmiany...



Witajcie!!! M nadal chory, a mi po głowie chodzi kolejny pomysł.... Zdobyłam ostatnio taki piękny wazon.... czerwony... i zainspirował mnie do pewnej zmiany w wystroju naszego białego przedpokoju.



Tymczasem chwalę się wazonem, bo owy pomysł wymaga jednak pomocy męża... otóż tak sobie wymyśliłam, żeby na jednej ścianie przedpokojowej (tej z lustrem) położyć tapetę w pasy (gdzieś to widziałam), aby pomieszczenie optycznie wydawało się wyższe. No i nie mogłam zdecydować się na kolor pasów... ale teraz to już chyba wiem, będą czerwone... białe mebelki ładnie kontrastują z tym kolorkiem.







Tablica wygrana u Kamilki z "Domu na Górce" już wisi!




P.s. to własnie ta ściana ma być pokryta tapetą.

Buziaki!!!

czwartek, 27 grudnia 2012

Nowe stare drzwi



Witajcie poświątecznie!!! 
Ciekawe, ile kilogramów mi przybyło...?!:) 
Święta minęły mi bardzooo szybko i bardzo miło, z rodzinką, tak jak lubię....
Na kilka dni przed świętowaniem udało mi się namówić M na przeróbkę drzwi wejściowych.




Drzwi są metalowe. Jak się wprowadzaliśmy były w bliżej nieokreślonym kolorze (jakiś czerwonawy brąz). Początkowo przemalowaliśmy je na biało i dodaliśmy jakieś ozdobne naklejki (efekt widać na pierwszym zdjęciu) i tak trwały przez kilka miesięcy.... Aż zmęczył mnie ten wygląd.
Zamówiliśmy drewniane listwy w zakładzie stolarskim i M przystąpił do montażu!

Kilka roboczych fotek....








A efekt jest taki! Jeszcze pomalujemy zamki i klamka czeka na zmianę... już kupiona (stara mosiężna, ale coś tam nie pasuje i musimy ją przerobić:) 





Buziaki:)

niedziela, 4 listopada 2012

Gdzie mieszka licznik?



Witajcie!!! Szybciutko wpadam jak po "ogień". Wróciłam z pracy (niestety, zero weekendu) i muszę troszkę pomieszkać...:) i pobyć z rodzinką!
Migawki z przedpokoju. Pretekstem jest ten biały malutki koszyczek, nie oparłam się mu przy okazji jakiś tam zakupów (czyli kolejna niepotrzebna w zasadzie pierdółka:).

.....ale miało być o liczniku...... 










....ano, mam w przedpokoju licznik energii elektrycznej. Hmmm, rzecz mało ozdobna! Zwłaszcza, ze ukrywał się za brzydkimi metalowymi drzwiczkami!

W końcu wybrałam drzwiczki - takie okiennicowe, M dorobił zawiasy... jeszcze trzeba było surowy, sosnowy kolor trochę podrasować (biała bejca i matowy lakier) i jakoś to nabrało wyglądu:).

Podrasowałam całość decoupagowymi aniołkami:P.
Myślę jeszcze o zawieszeniu wianka, ale jakoś nie mogę się go dorobić!
Myślicie, że wianek by tu pasował, na te drzwiczki?








Kochane moje, chodzi mi po głowie przygotowanie Candy:)

Miłego wieczorku!!!
P.s Ostatnio Fotograsia pytała mnie o oleodruk. Otóż taką definicję znalazłam w słowniku języka polskiego:


1. «reprodukcja naśladująca obraz olejny»
2. «odbitka wykonana techniką kolorowej litografii, przypominająca obraz olejny»
3. «obraz bez wartości artystycznej»

Buzi!!!

czwartek, 13 września 2012

Wyczekana komódka:)



Witajcie! Strasznie zabiegany miałam dzień. Rano córcia przyjęła pierwszą dawkę szczepionki na odrę, różyczkę i świnkę. Była dość dzielna :) jak na trzynastomiesięcznego malucha:). To raczej mi było ciężko ją przytrzymywać, kiedy płakała i kiedy pielęgniarka "atakowała" strzykawką... Pewnie wiecie o czym mówię?!
Zebranie w szkole syna trwało trzy godziny, ufff. Ale w końcu po tygodniu oczekiwania pojawił się kurier z moją maleńką komódką (na większą już nie ma miejsca, hehe). Spieszę się, aby ją Wam przedstawić. Na jakiś czas  zostawię ją w oryginalnym kolorze, ale kto wie, czy nie przyjdzie mi ochota na zmianę..a jak wiadomo, ta się nie pyta, tylko przychodzi.....





Lustro kupiłam jakiś czas temu w komisie. Ma taką pociemniałą taflę, ale nie chce jej wymieniać. Wydaje mi się, że takie lustro ma duszę...








***
Taką grafikę udało mi się dziś nanieść (moja pierwsza próba) metodą transferową (przy pomocy nitro) na tę starą skrzynię, którą już wcześniej pokazywałam i dawałam znać, że właśnie zmieniam jej kolorek na biały, oczywiście.  Jutro postaram się nią pochwalić. "Pierwsze koty za płoty":)
Grafikę znalazłam na The Graphic Fairy.




             Cieszę się, że mnie odwiedzacie. Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i każdy zostawiony  komentarz. Dziękuję również za pomoc w sprawach technicznych!  Pisanie bloga jest super wciągające!


  Miłego wieczoru:)

środa, 12 września 2012

Mój mały biały przedpokój:)))



Witajcie!
 Taki mam przedpokoik, z komodą, dużą szafą (zresztą jedyną w całym mieszkaniu:)) i lustrem, które  w zasadzie pełni funkcję dekoracyjną, bo w poziomym niezbyt dobrze się przegląda hehe.




Ten koszyczek wiklinowy został przeze mnie pobielony rozwodnioną farbą akrylową, taki bardziej mi tu pasował. A dzban i misę wylicytowałam nie sprawdzając rozmiarów i kiedy przyszła przesyłka bardzo zdziwiłam się, że to takie maleństwo:). Talerzyk ozdobiony decoupage, ale nie przeze mnie. Ja dopiero próbowałam swoich sił (znęcałam się nad chlebakiem, pewnie w końcu się odważę go pokazać:).




I mam kilka takich chodniczków w całym mieszkaniu, które wprowadzają taki sielski klimat.




Miłego wieczoru!

p.s. nie wiem dlaczego zdjęcia pokazują się w takim małym formacie. Nie umiem nic z tym zrobić....

Do następnego!