Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 marca 2017

Wiosna w salonie:)



Witajcie!

Wiosna w tym roku każe na siebie czekać i chyba uczy cierpliwości, bo wcale jej jeszcze nie widać:). Znoszę do domu kwiaty i patyki, żeby poczuć tę wiosnę wyczekiwaną, a ona śmieje mi się w twarz, bo za oknem widzę tylko deszcz:))). 

W tym sezonie planujemy ogarnąć przestrzeń wokół domu, ponieważ w zeszłym roku nie zdążyliśmy. W naszym wiejskim domu mieszkamy od ośmiu miesięcy. Do tej pory cała nasza energia włożona była w wykończenie domu. Kiedy sprowadziliśmy się  poddasze było nie gotowe. Wymagało dokończenia i urządzenia.
Za nami pierwsza zima w domu, w którym samemu trzeba zadbać o ciepło i wiele innych rzeczy... i chyba, my mieszczuchy z urodzenia, zdaliśmy ten egzamin.

Pogoda ma duży wpływ na częstotliwość spacerów z Leosiem. Dziś, niestety, siedzimy w domu. Wykorzystuję odrobinkę czasu, którego wciąż mi brakuje, i piszę te kilka słów. Wiem, że częstotliwość moich wpisów nie jest porażająca. No cóż, życie....:). 

Na zdjęciach kilka ujęć z salonu. Doczekałam się dużego stołu.

Do następnego razu!

Ania









piątek, 5 czerwca 2015

Różany Singer


Witajcie!

 Moją maszynę Singer już nie raz Wam  pokazywałam... Pojawia się po raz kolejny, ponieważ w kąciku, w którym stoi, zmieniam dekoracje, drobnostki....

Obecnie królują tam róże w mojej ukochanej starej doniczce...

W lampce zmieniłam abażur na prawdziwy vintage, a na witrynce pojawił się króliczek-baletnica wyszperany w  SH.

Wspaniałego długiego weekendu!!!!

P.s. ja niestety będę w pracy....


Ania









czwartek, 26 czerwca 2014

Fartuszek i skrzydełka





Witajcie!

Pamiętacie anielskie  skrzydełka, które pokazywałam TU?
Znudziła mi się ekspozycja na lustrze:)

Skrzydła powędrowały więc na manekina...
Zyskał on również fartuszek z SH i taka to teraz szykowna postać:)





Znudziła mi się (po prostu dawno nie zmieniałam nic w mieszkaniu:) również lampka z aniołkiem (której używamy wieczorem, kiedy wyciszamy dzieci:).
Jej miejsce zajęła lampka (a właściwie podstawa + klosz, bo oba elementy sprzedawane oddzielnie) z IKEA.
Wydała mi się delikatna i kobieca:)


Aniuta


czwartek, 3 kwietnia 2014

Miało być praktycznie i ładnie...





Witajcie!

Wreszcie udało mi się zajrzeć tutaj... Dopadło nas jakieś choróbsko i trzyma:). Myślę, że to wina zmiennej pogody...Od jakiegoś czasu już (właściwie to od ciepłego lutego) biegam w lekkiej, pikowanej kurteczce, no i może się doigrałam:)

Zmieniając temat - zmieniłam serwis obiadowy, z kwadratowego na okrągły, bo ten pierwszy był dość niepraktyczny przy wkładaniu do zmywarki, zwłaszcza miseczki...

Z okrągłego nabytku jestem bardzo zadowolona, bo ma taki delikatny kształt, o który mi chodziło...w stylu którego szukałam.

Pewnie można rozpoznać, że to serwis ARV z Ikea (jedyny w takim stylu w miarę przystępnej cenie). 

Świątecznych akcentów jeszcze u mnie nie ma, muszę nadrobić:)















No to zasypałam Was zdjęciami:)
(foto by my M)


Trzymajcie się ciepło i nie chorujcie:)

Aniuta


sobota, 22 marca 2014

Poczułam wiosnę...



Witajcie wiosennie!

Od urodzenia Julka minął już miesiąc i 11 dni:). W domu synek jest od dwóch tygodni. Przez ten czas dałam radę w miarę zorganizować porządek dnia:), ogarnąć większość wizyt lekarskich (tych, co trzeba umówić, a jest ich sporo, jeśli chodzi o wcześniaczka) i okiełznać starsze dziecię na wspólnych spacerach.

Dziś nie będzie o moim mieszkaniu, choć obiecuję, że wkrótce nadrobię, bo wreszcie uporałam się z mini projektem szafkowym.

Dziś będzie o mnie...butach...i potrzebie bycia kobietą...

Znalazłam chwilę na refleksję, że owszem "matka - Polka" trójki dzieci, ale to nie powód, żeby nie zadbać o siebie i nie założyć od czasu do czasu przysłowiowych szpilek...

Chciałam się zatem pochwalić nie przysłowiowymi, a całkiem realnymi szpilkami, które przywędrowały do mnie ze strony 

Ja wybrałam sobie akurat szpilki (bo po krwisto czerwonej szmince, są one dla mnie symbolem kobiecości), ale na stronie można znaleźć ciuszki, torebki, biżu, zegarki i coś dla mężczyzny:).

Link do wybranego przeze mnie modelu - KLIK

...a tak wyglądają na stopach Kopciuszka hihi

(foto by my M)







 Nie wiem, czy Wam się podobają?! Ja jestem super zadowolona. Buciki są szalenie wygodne, skórzane i mają super kolor:)

P.s.  lubię zadbać też o siebie...

Aniuta


niedziela, 9 marca 2014

Łóżko w roli głównej



Witajcie!

Wygodne łóżko jest niewątpliwie pożądanym meblem w każdym domu, a jeśli do tego jeszcze cieszy nasze oczy, to można uznać, że zakup się udał. Oczywiście w tej chwili mówię za siebie, bo jestem naprawdę zadowolona z ostatniego zakupu:)




Łóżko nie jest przykryte jednolitą narzutą, tylko ubrane w kilka warstw, bo taką mam akurat fantazję:)















Z okazji narodzin Juliana dostaliśmy śliczną karteczkę z życzeniami od Umbrelli.

Serdecznie dziękujemy, Izuniu!







Jakiś czas temu zostałam też obdarowana przez  Madelinkę gipsowymi rameczkami, które mają mi posłużyć do ozdobienia szafki (pisałam o niej dość dawno i projekt jeszcze czeka). 

Do rameczek dołączona była śliczna szydełkowa łapka kuchenna, u mnie narazie służy za ozdobną serwetę:).

Ilonko, dziękuję bardzo serdecznie!


Zmykam teraz, bo Julek jest od piątku w domu:)

Aniuta


niedziela, 26 stycznia 2014

Coś dla Juliana...



Czas oczekiwania na Juliana skraca się coraz bardziej...już nawet zdecydowałam się spakować potrzebne rzeczy do szpitala:).

Ostatnio również przybyła nam w pokoju taka oto kołyska dla małego lokatora:). Zajmuje mniej miejsca niż łóżeczko i przez pierwsze miesiące maluch będzie blisko nas.




Dla uważnych - Basia chowa się za kołyską:)))








Muszę się jeszcze pochwalić ślicznym prezentem "powitalnym" od wspaniałej Manity z Manitowiska.

Julian dostał przepiękne czapeczki "handmejdy" i maluszkowe zabaweczki. Są absolutnie przepiękne i już nie mogę się doczekać, kiedy będą prezentować się na maleńkiej główce.




Ale to nie koniec niespodzianek. W paczce od Manity były jeszcze dwa boskie króliczki.




Romuś i Panna Króliczka ( ta druga dla Basieńki, żeby nie była zazdrosna:).
Oczywiście tymczasowo Basia przejęła obydwa króliczki:)




Manitko, jeszcze raz dziękuję bardzo, bardzo!!!! Prezenty są cudowne!




Życzę Wam miłej i spokojnej niedzieli!

Przypominam też o moim szybciutkim Candy!!!
Zapisy trwają do 10 lutego.
Aniuta



sobota, 18 stycznia 2014

Lustereczko...





...to moja ostatnia praca (metamorfoza regaliku jeszcze w trakcie).

Zawsze chciałam mieć takie lusterko na toaletkę z szufladką. Oczywiście od początku zakładałam, że przerobię je sobie po swojemu.




Tak wyglądało lusterko przed przeróbką.. dotarło do mnie w częściach. Cud, że tafla lustra, która się odłączyła, nie potłukła się...




Jak zwykle po oczyszczeniu z lakieru, pomalowałam krawędzie brązem pod przecierkę, potem całość na biało, przetarłam i pierwszy raz poszalałam z woskiem...ale jestem zadowolona, bo dał efekt super postarzenia:).




Na zdjęciach również ostatnio "wynaleziony" miętowy komplet toaletkowy.
















Transfer napisu nie wyszedł idealnie, ale do całości pasuje:)




Na gałeczkę nakleiłam grafikę tarczy zegarowej...








Miłego wieczoru!

Aniuta