Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 stycznia 2014

Druga strona...



...salonu, nie medalu:))).

Zaaranżowana po sprzedaży antresoli. Kanapa zmieniła swoje miejsce - trafiła pod okno, przy okazji oblekając się w biel (bo tej prawdziwej, zimowej jeszcze nie ma:).




















Ściany jeszcze nie do końca zagospodarowane, ale docelowo w tym kąciku stanie łóżko francuskie:), a kanapa wyjedzie... Wtedy zajmę się "dopieszczaniem":).

Myślę, że również docelowe (czytaj: na dłuższy czas:) miejsce znajdzie  stare ozdobne lustro, które wyłowiłam na targu staroci. Jest w ozdobnej żeliwnej ramie i bardzo mi się podoba...

Na zdjęciu widać je koło manekina:)


Mam nadzieję, że pierwszy dzień Nowego Roku upływa Wam na spokojnym i błogim lenistwie...

Aniuta



poniedziałek, 30 grudnia 2013

Anielskie skrzydła



Słoneczko rozpieszcza nas pod koniec roku! Dziś kilka ujęć inspirowanych skrzydłami z ptasich piór hihi. Taka oto delikatna ozdoba zawisła u mnie na lustrze...

Pokój nam się rozjaśnił....








... i anielskie skrzydła u mojego nowego aniołka, który posłużył mi jako dopełnienie małej dekoracji na kredensie...








Również na kredensie - nowy nabytek z targu staroci - angielska sosjerka. Uwielbiam ten motyw, mam już kilka takich talerzy... marzę o filiżankach i dzbanuszku:)




A w sosjerce - cudna świąteczna karteczka, którą dostałam od Go si z Szału Nie Ma.

Dziękuję Gosiu, sprawiłaś mi wielką radość!




Samych radości w nadchodzącym 2014 roku!!!

 Aniuta



niedziela, 15 grudnia 2013

Świąteczny vintage


Witajcie!

Święta zbliżają się do nas szybciutko. Nie wiem, czy Wy też macie takie odczucie, że czas pędzi...

Tymczasem przygotowałam w mieszkanku taką świąteczną dekorację - cyprysik przystrojony bardzo vintage'owymi ozdobami. Bombki (a właściwie ich pozostałości) rodzinne wystarczyły tylko na niewielką formę:).
















Muszę się przyznać, że nie lubię zakupów przed świętami... z prostego powodu...poruszanie się w tłumie jest mocno utrudnione:). Jednak wyciągnęłam mojego M do Ikea. Głównym powodem były garnuszki dla Basi (które ma dostać w prezencie gwiazdkowym). Może będzie z niej lepsza kucharka od mamy:).

Sobie sprawiłam taki drobiazg - karafkę. Już dawno chciałam kupić podobną, ale ceny nie były zachęcające.












A poniżej metalowy pojemnik ozdobiony przeze mnie już dość dawno, ale jakoś nie miałam okazji go pokazać.




Miłego wieczorku!

Aniuta

P.s poniżej zdjęcie zrobione w piękny jesienny dzień:)



niedziela, 10 listopada 2013

Mój przyjaciel pędzel:)





... znowu się przydał. Nic wielkiego nie robię, ale znowu kilka rzeczy przemalowałam. Drobne zmiany sprawiają mi zawsze wiele przyjemności. Zwykle wystarczy, że pomysł zakiełkuje...




Przemalowałam na biało małe krzesełko Basi (zostało jeszcze jedno do zmiany koloru). Nic wielkiego, a oko cieszy:). Brązowa ramka też przy okazji się rozjaśniła (i przetarła hihi), ponieważ zwykle maluję hurtowo:).




Na zdjęciu widać również buteleczkę ( na kształt aptecznej), której dorobiłam etykietkę. To już kolejna buteleczka w mojej kolekcji (pokazywałam je dość dawno).








No i STÓŁ... pamiętacie, pokazywałam go w surowej wersji..był piękny. Jednak zdecydowałam się na malowanie, teraz nie wiem czy dobrze. Myślę, że może wystarczyło go zabezpieczyć woskiem...
Tymczasem otrzymał taką szatę i zrobiłam, co mogłam, aby uwydatnić słoje drewna.. 




Może za jakiś czas pomyślę nad zmianą...






Buziaki!

Aniuta


poniedziałek, 9 września 2013

Lustro w nowej odsłonie






Witajcie!


Już jakiś czas temu przemalowałam lustro w salonie. Było całe czarne i naprawdę duże...

Teraz jest duże.... i ostatecznie rozbielone. 

Najpierw zyskało wzorek, do którego użyłam szablonu...





I w takiej postaci przetrwało jeden dzień:)




Coś mi nie pasowało, więc chwyciłam za leśną zieleń (mój ostatni nabytek - farba, która pachnie przy malowaniu:)))




Oczywiście przetarłam lustro miejscami papierkiem ściernym, wzorek z szablonu uwypuklił się...

Ostatecznie lustro pobieliłam, zielony tylko lekko prześwituje:)



W salonie zrobiło się znowu trochę jaśniej... 





 Dziękuję, że o mnie pamiętacie pomimo długiej nieobecności...

Aniuta 



czwartek, 23 maja 2013

Szafka nocna z odzysku...po mojemu:)





Witajcie Kochane,

przedstawiam dziś szafeczkę przy której ostatnio troszkę popracowałam...

na szczęście nie namęczyłam się z papierem ściernym za bardzo, politura była w kiepskim stanie, chyba ze względu na wiek...




Poznajecie dekorek? To dzieło Madelinki!!!

Ja dodałam środek serwetkowy i no oczywiście podmalowałam:) 



Podobny motyw różany zdobi szafeczkę z wierzchu...




























A tu mini sesja na balkonie "podczas czyszczenia":)))) czyli

PRZED








...w łazience jeszcze trochę bzu... tym razem biały.... szkoda, że już powoli trzeba się z bzem żegnać. Widzę, że ten przed moimi oknami zaczyna przekwitać...












Zapraszam na moje candy z miniaturowymi zegareczkami:)

buziaki