Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stary wózek dla lalek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stary wózek dla lalek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 maja 2014

Moje bziki:)





Witajcie!

Dla zmiany tematu/klimatu pokażę dziś jedną z moich lal...tak, tak mam jeszcze bzika na punkcie starych lalek, chociaż w zasadzie o tym nie pisałam..

Ale tę jedną odważyłam się zaprezentować. To naprawdę stara 50-cio centymetrowa /prawdopodobnie przedwojenna/ pannica wykonana z papier-mache /oprócz głowy, bo ta jest z biskwitu/. No i najważniejsze  - sygnowana Konig und Wernicke:)

To mój taki nieszkodliwy bzik:)








Pozostając w temacie bzików... zbieram też filiżanki, cukierniczki , dzbanki i dzbanuszki:).

Oj, coś długa ta wyliczanka:) 




...zapomniałabym o świętych obrazkach...








Ostatni weekend również spędziliśmy w chacie. Sporo już zrobiliśmy, jest już stary  kredens, łóżko z białą pościelą, półka z prawdziwej grubej dechy /tylko ją powoskowałam/, pierwsze  kwiatki przed domem  i jeszcze kilka pierdółek. 



Ściskam mocno moje podglądaczki!!!

Aniuta



sobota, 18 stycznia 2014

Lustereczko...





...to moja ostatnia praca (metamorfoza regaliku jeszcze w trakcie).

Zawsze chciałam mieć takie lusterko na toaletkę z szufladką. Oczywiście od początku zakładałam, że przerobię je sobie po swojemu.




Tak wyglądało lusterko przed przeróbką.. dotarło do mnie w częściach. Cud, że tafla lustra, która się odłączyła, nie potłukła się...




Jak zwykle po oczyszczeniu z lakieru, pomalowałam krawędzie brązem pod przecierkę, potem całość na biało, przetarłam i pierwszy raz poszalałam z woskiem...ale jestem zadowolona, bo dał efekt super postarzenia:).




Na zdjęciach również ostatnio "wynaleziony" miętowy komplet toaletkowy.
















Transfer napisu nie wyszedł idealnie, ale do całości pasuje:)




Na gałeczkę nakleiłam grafikę tarczy zegarowej...








Miłego wieczoru!

Aniuta


wtorek, 20 listopada 2012

Zabawkowo:)



Witajcie!!!
Dziś próbuję zebrać resztki dobrej energii przed wywiadówką  w szkole syna:), może być ciężko....
Weekend spędziliśmy na działce na Podlasiu. Było pięknie i mgliście, no i zdecydowanie za krótko:).

****
A ostatnio poczyniłam kroki (już wspominałam) w celu prze aranżowania pokoju starszego syna w pokój "wspólny" z  siostrzyczką:). Drogą kupna! (rynek wtórny hihi) nabyłam tymczasem dwie porcelanowe lale, które docelowo mają siedzieć na półeczce w Basiowej strefie "wpływów":). Ta oto lala (rudowłosa) jest bardzo starą lalą. Buźkę ma malowana ręcznie, a ubranko nawet się trochę rozłazi:), ale pochodzi z początku ubiegłego stulecia, to trzeba jej to wybaczyć! Basia ją bardzo kocha, tuli, ale czasem trzepnie o podłogę, więc narazie lala siedzi trochę wyżej:) 









Druga lala stacjonuje w starutkim wózku (też ostatni zakup). Wózek wymaga lekkiej renowacji. Ma przetarty materiał, więc czeka na moje natchnienie. Tymczasem uszyłam tylko kołderkę dla lali (jeszcze podusia uff,a krawcowa ze mnie żadna:).















No i konik na biegunach. zawsze mi się podobał motyw takiego konika. no i dorwałam takiego drewnianego, bujanego, niedużego, bo dla lalek:).












A taką oto osłonkę sprezentowała mi ostatnio mama! Wie jak zrobić mi przyjemność:).









P.s dostałam jeszcze jedno wyróżnienie od meandmartha bloggers, za które serdecznie dziękuję!

Spokojnego i miłego wieczorku!