wtorek, 2 maja 2017

Pokój dziewczęcy i jego mała właścicielka


Witajcie!

Znowu przytrafiła mi się długa przerwa w blogowaniu. Ale jestem, przypominam o sobie, chociaż codzienność pochłania mnie całkowicie:).
Leoś będzie miał niedługo trzy miesiące. Czas leci tak szybko, że chyba nie nadążam....

Pokazywałam już pokoik Basi, ale tym razem na zdjęciach jest więcej życia:))). Właścicielka sama prezentuje się w swoich wnętrzach. Kto widział ten pokoik, ten wie, że królują w nim stare mebelki z odzysku (wszystkie, oprócz łóżka i dywanu, jeśli można go uznać za mebel:). Tapeta na jednej ze ścian to prawdziwy vintage z PRL:).
Zaglądajcie na moje konto na Instagramie, tam staram się być na bieżąco. 

Wspaniałego długiego weekendu!!!

P.s. na Podlasiu wiosna rozkwita bardzo opornie:)


ANIA







środa, 22 marca 2017

Wiosna w salonie:)



Witajcie!

Wiosna w tym roku każe na siebie czekać i chyba uczy cierpliwości, bo wcale jej jeszcze nie widać:). Znoszę do domu kwiaty i patyki, żeby poczuć tę wiosnę wyczekiwaną, a ona śmieje mi się w twarz, bo za oknem widzę tylko deszcz:))). 

W tym sezonie planujemy ogarnąć przestrzeń wokół domu, ponieważ w zeszłym roku nie zdążyliśmy. W naszym wiejskim domu mieszkamy od ośmiu miesięcy. Do tej pory cała nasza energia włożona była w wykończenie domu. Kiedy sprowadziliśmy się  poddasze było nie gotowe. Wymagało dokończenia i urządzenia.
Za nami pierwsza zima w domu, w którym samemu trzeba zadbać o ciepło i wiele innych rzeczy... i chyba, my mieszczuchy z urodzenia, zdaliśmy ten egzamin.

Pogoda ma duży wpływ na częstotliwość spacerów z Leosiem. Dziś, niestety, siedzimy w domu. Wykorzystuję odrobinkę czasu, którego wciąż mi brakuje, i piszę te kilka słów. Wiem, że częstotliwość moich wpisów nie jest porażająca. No cóż, życie....:). 

Na zdjęciach kilka ujęć z salonu. Doczekałam się dużego stołu.

Do następnego razu!

Ania









piątek, 10 marca 2017

Wiejska łazienka



Witajcie!

Nasza łazienka zmieniła swój wygląd (minęło kilka miesięcy od kiedy zamieszkaliśmy w nowym domu). Jak zwykle to moja wina (biję się w piersi), zmieniła mi się koncepcja:). Zachciało mi się bardziej wiejskiej łazienki....
Pierwsze migawki łazienkowe pokazywałam TU

Teraz główną rolę w tym wnętrzu gra tzw. szafa chlebowa, która całkowicie zmieniła swoje oryginalne przeznaczenie:)). Trzymamy w niej zapas ręczników i środki czystości.
Stare lustro, tapeta, brązowa komoda to takie detale, które wykorzystuję z upodobaniem. A może ktoś zauważył stary włącznik?:P

P.s. Leonek chwilowo absorbuje mnie znacząco i kilka innych zmian i projektów muszę odłożyć na później:).


Ania









piątek, 3 lutego 2017

Garderoba - mój zakątek...



Witajcie!!!

Nowy dom daje nowe możliwości.  Wreszcie doczekałam się garderoby - miejsca, gdzie mogę sobie ustawiać, eksponować buty, torebki, dodatki. To moja druga miłość, zaraz po aranżacji wnętrz:).

I tu upchnęłam stare kufry, walizki i pudła na kapelusze. No tak już mam... starocie wzmagają klimat domu, tak jak lubię. Zresztą w tym punkcie poddasza skos jest tak duży, że nikt z domowników specjalnie nie zabiegał o to miejsce...

Nadal niesamowicie cieszą mnie drewniane wykończenia naszego domu. Najchętniej mieszkałabym w starym, drewnianym budynku. Nasz nowy dom nie jest drewniany, zadbałam zatem o detale:).

Miłego dnia!


Ania











wtorek, 31 stycznia 2017

"Dziewczyński" pokój Basi ...



Witajcie!

Przyszedł czas na kilka ujęć z pokoju córki. Basieńka doczekała się swojego prywatnego lokum, ponieważ Leon jest w drodze, i choć na początku będzie oczywiście rezydował w naszej sypialni, to docelowo dokwaterujemy malca do Julka (na miejsce Basi).

Basia tymczasem w nowym pokoju podejmuje aktywności w formie zabawy, o spaniu tam narazie nie ma mowy:). No cóż, trzeba poczekać...

Na jednej ścianie położyłam tapetę vintage (rodem z PRL, zakupiłam stare, ale nieodpakowane rolki). Ta sama tapeta ozdabia nasz ganek wejściowy...

Pokój ładnie rozjaśniają białe deski na skosach i suficie. Reszta, jak widać, to mieszanka staroci z nowym, ale chyba jednak starocie przeważają:).
Dziś dużo zdjęć! Miłego oglądania!


Ania











sobota, 14 stycznia 2017

A u nas chorobowo...




Witajcie!!!


Niestety, tak jak w tytule... wszyscy w domu chorzy. Łącznie ze mną, niestety.... Dawno mnie taki wirus nie dopadł, ale dość narzekania. Wpadam na chwilkę z jednym ujęciem pomieszczenia na poddaszu, które szumnie zwiemy "pracownią":). Pomieszczenie mieści się nad gankiem wejściowym i aktualnie jest tam dość chłodno...
Po dwóch stronach zmieściły nam się takie same biurka i jeszcze jest trochę miejsca na inne drobnostki. Różowa lampa to taka moja fanaberia. Kupiłam ją dość dawno i czekała na swoją inaugurację w nowym domu.

Zaglądajcie, zapraszam, na mój instagram @aniutkowo, ponieważ staram się na bieżąco wrzucać fotki z nowego domu, chociaż bardzo bym chciała być częściej również tutaj. Zresztą bardzo się staram, ale z różnym skutkiem, niestety.... Ściskam mocno!


Ania

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Zapraszam do górnej sypialni zwanej gościnną...




Witajcie!

I znowu przytrafiła mi się długa przerwa na blogu....Obowiązki, wykańczanie i urządzanie poddasza, a także, jak się domyślacie, inne problemy, spowodowały, że pomimo starań jestem tu dopiero w nowym roku:). Czas pędzi jak szalony... A ja próbuję pędzić razem z nim i zdążyć ze wszystkim przed pojawieniem się malucha w domu. Niestety dopada mnie też zmęczenie i wtedy muszę zwolnić:). 
Ostatnio więcej mnie na instagramie. Tam widać, że w naszym nowym domu cały czas coś się dzieje...
Dziś kilka ujęć z sypialni na poddaszu. Narazie stoi tam łóżeczko i kosz Mojżesza, które później zniesiemy pewnie do dolnej sypialni.
P.s na poddaszu mamy turkusowe drzwi i nieco inną stolarkę okienną. Miłego oglądania!


DOBREJ NOCY!!!



Ania